|
Dwa spojrzenia na gospodarkę
Profesorowie Leszek Balcerowicz
i Grzegorz Kołodko odwiedzili Uniwersytet Szczeciński w tym
samym tygodniu. 11 stycznia w auli Wydziału Humanistycznego wystąpił
prof. Leszek Balcerowicz, który oceniał 20 - lecie przemian 1989
roku. 15 stycznia prof. Grzegorz Kołodko również odnosił się do
20-lecia polskiego kapitalizmu przy okazji promując swoją książkę
„Wędrujący Świat”.
Balcerowicza, przeciwnika
interwencjonizmu państwa i Kołodkę, zdeklarowanego krytyka
neoliberalizmu pytano o to jak Szczecin i Pomorze Zachodnie, które
przeżyły upadek Stoczni Szczecińskiej i doczekały się już
porównań ze ścianą wschodnią mogą poprawić swoją sytuację.
- Mamy przypadek Włoch południowych
i Włoch północnych. Od lat jest tam widoczny duży interwencjonizm
państwa. Ładuje się dużo pieniędzy, a Włochy południowe cały
czas odstają od północnych – tłumaczył prof.
Balcerowicz. - Z drugiej strony mamy Stany Zjednoczone. W
latach 50,. Południe USA miało o połowę mniej dochodów od
Północy. Teraz, biorąc pod uwagę poziom siły nabywczej i, koszty
utrzymania, Południe nie jest biedniejsze od Północy.
Z wyjaśnień profesora wynikało, że
w USA nie było szczególnego interwencjonizmu państwa, pozwolono
zaś działać rynkowi. Co to oznaczało? Zwykle jest tak, że opłaca
się inwestować w regionach gdzie przeciętne wynagrodzenie jest
niższe i w których jest elementarna edukacja. Na południe stanów
napłynął więc kapitał prywatny. W miarę napływu kapitału
rosło zatrudnienie, poprawiały się warunki życia i poziom
szkolnictwa. W efekcie, po kilkudziesięciu latach, poziom życia
między Północą a Południem się wyrównał.
-A do tego, zbiegło się to z
podwyższaniem podatków w stanach północnych, co dodatkowo
skłaniało do przenoszenia kapitału do stanów południowych –
tłumaczył mechanizmy sprzyjające rozwojowi regionów
biedniejszych, nawiązując do aktualnej sytuacji w jakiej znalazło
się Pomorze Zachodnie.
Grzegorz
Kołodko z kolei, na pytanie co zrobić na rzecz
rozwoju regionu, radził:
-Uważam, że trzeba
kombinować siły lokalnej samorządności z oddolną, prywatną
przedsiębiorczością ludzi, którzy wiedzą jak rozwiązywać
problemy i jak zarządzać firmami. Trzeba przyciągać kapitał
bezpośredni, także z państw spoza Unii Europejskiej. Trzeba
pilnować swoich interesów w budżecie centralnym, które w żadnym
stopniu nie powinny pomijać tej ziemi i tej społeczności.
Kołodko uważa, że na Pomorzu
Zachodnim głównym trzonem powinien być przemysł i usługi
związane z szeroko rozumianą gospodarką morską: od stoczni po
turystykę. Towarzyszyć temu winna dywersyfikacja struktury
gospodarczej, polegającej na rozwoju małych i średnich firm, w tym
takich, które są oparte na wiedzy z wykorzystaniem potencjału
naukowo-technicznego i intelektualnego tej części Polski.
-Ale na dziś żadnych rewelacyjnych
rad ani powiewu optymizmu być nie może – przekonywał Kołodko
- Mamy bowiem bardzo nędzną koniunkturę w polskiej gospodarce ,
która wynika w większym stopniu z błędów rządu premiera Tuska i
ministra Rostowskiego niż ze światowego kryzysu.
Michał Abkowicz
Fot.1.Prof.Leszek Balcerowicz
przekonywał, że trzeba pozwolić działać rynkowi (M.Abkowicz)
Fot 2.Prof.Grzegorz Kolonko obarczał
winą za nędzną koniunkturę rząd.(M.Abkowicz)
|