strona główna

 

  Szanowni Czytelnicy!

W ostatnim tegorocznym wydaniu „Świata Biznesu” sporo miejsca poświęcamy Szczecińskiemu Obszarowi Metropolitalnego. Uważamy bowiem, tak jak i szefowie samorządu wojewódzkiego i lokalnego, że we wspólnocie siła. Od mocnej metropolii zależeć będzie potencjał i moc całego regionu. Mówią o tym na naszych łamach przedstawiciele samorządów, którzy wzięli udział w redakcyjnej dyskusji o dniu dzisiejszym i najbliższej przyszłości SOM.

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 7-8/2010
Dyskusja redakcyjna: Rzućmy cumy


Najbliższe tygodnie upłyną większości z nas  na wakacyjnym wypoczynku. Postanowiliśmy więc wymienić poglądy na temat urlopowej oferty i szerzej porozmawiać o turystyce. W naszej redakcyjnej dyskusji wzięli udział: Anna Marczak, dyrektor hotelu Amber Baltic w Międzyzdrojach, dr Elżbieta Marszałek, rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Turystycznej w Szczecinie, Waldemar Miśko, prezes Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej oraz Żaneta Krüger, członek zarządu Zachodniopomorskiej Izby Turystyki, właścicielka Biura Turystycznego MittelWest- Europa. Redakcję reprezentowali Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska


Gdzie na Pomorzu Zachodnim warto, państwa zdaniem, spędzić wakacje?

marszalek1.JPGElżbieta Marszałek: -Zarówno pas nadmorski, jak i pas pojezierzy jest na tyle atrakcyjny, że mamy tam czym zaimponować turystom. Samo morze jest wielką atrakcją, a jeśli jeszcze zapewnimy turystom odpowiedni komfort pobytu, to na pewno stworzymy dużą pokusę, żeby do nas przyjechać. Mamy dobrze rozwiniętą bazę noclegową pod względem liczby łóżek, co też świadczy o tym, że jesteśmy gotowi na przyjęcie wakacyjnych gości.

Jeśli zaś chodzi o miasto Szczecin, to z ubolewaniem patrzę, jak piękne wycieczkowce  dopływają do nabrzeża, a turyści wsiadają w autokary po to, by pojechać do Berlina, gdyż na miejscu  nie mają  oferty, która by ich przyciągała.

Mamy co prawda w Szczecinie pięknie odrestaurowany zamek, ale turyści zwiedzający ten obiekt chcieliby odnaleźć klimaty  historyczne, zbliżone do tych, w których ten zamek funkcjonował w przeszłości. Wystarczyłoby umieścić tam trochę eksponatów, kilka sal poświęcić na odtworzenie antycznych wnętrz.

Warto również bardziej wyeksponować związki ze Szczecinem carycy Katarzyny II, której ojciec był komendantem zamku. Przecież to  może stać się superatrakcją turystyczną dla obcokrajowców. Nie potrafimy też zdyskontować w celach promocyjnych postaci słynnego słowiańskiego żeglarza Jana Wyszaka.

Jestem zauroczona prezentacją, którą dla turystów przygotowali poznaniacy. Ekspozycja z wykorzystaniem efektów dźwiękowych, prezentuje historię miasta i jego rozwój. A my mamy równie ciekawą historię Pomorza i Gryfitów na tych ziemiach, której na ogół nie znamy i nawet nie uczymy w szkołach.

Na szczęście w regionie mamy atrakcje turystyczne takie jak np. Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie czy też  Zloty Pojazdów Militarnych na Pojezierzu Drawskim.

misko.JPGWaldemar Miśko: - Niestety sezon trwa u nas 2-3 miesiące. Główną atrakcją jest wciąż woda: wybrzeże Bałtyku i Pojezierze Drawskie, ale także  bogactwo rzek przymorskich, na których powstaje coraz więcej infrastruktury turystycznej do uprawiania turystyki aktywnej. Mam  na myśli spływy kajakowe. Takim przykładem jest chociażby rzeka Parsęta. W ostatnim okresie także na Redze inwestuje się w stanice kajakowe.

Od wielu lat zastanawiamy się jak wydłużyć sezon. I tak naprawdę nie znaleźliśmy na to  dobrego sposobu. To, o czym mówiła pani rektor,  nie dotyczy tylko Szczecina. Bogatą historię regionu można prezentować poprzez inscenizacje, widowiska plenerowe, które mogą przyciągnąć turystów.  Jeden z hiszpańskich animatorów turystyki,  powiedział mi niedawno, że historia, którą opowiada turystom, podpierając się zamkiem i innymi zabytkowymi budowlami,  wcale nie musi być prawdziwa. Wystarczy, że  będzie prawdopodobna. I to już przyciągnie turystów! To pokazuje, w jaki sposób osoby odpowiedzialne za   kreowanie produktów turystycznych, powinni do tego podejść.

W województwie pomorskim taką atrakcję turystyczną jest skansen w postaci  Domu Stojącego na Głowie w Szymarku. U nas w Kołobrzegu wciąż dużym powodzeniem cieszy się Muzeum Oręża Wojska Polskiego, które w ubiegłym roku odwiedziło pół miliona osób. Podam dwa kolejne przykłady z naszego regionu.  Pierwszy projekt pochodzi z Karlina  i sądzę, że będzie on strzałem w dziesiątkę. Powstanie tam muzeum historii naturalnej, związanej m.in. z największym wytryskiem ropy naftowej w Europie. Miejsce to przypomni historię tego wybuchu w formie inscenizacji. Na tym tle chcemy pokazać historię przemysłu wydobywczego: wieże wiertnicze,  przyrodę, geologię na przestrzeni tysięcy lat. Odbędzie się to nie  na  zasadzie oszklonych gablot  i kustosza w kapciach, lecz w sposób interaktywny. Tego typu atrakcje turystyczne powinny powstawać w różnych miejscach naszego województwa. Drugi przykład odnosi się do niewielkiego projektu  w Trzęsaczu, gdzie przy niewielkich środkach pieniężnych pokazuje się historię tego miejsca w ramach  widowiska światła i dźwięku.

Anna Marczak: - Na naszym wybrzeżu duży sukces odniosły forty w Świnoujściu, którymi zajęli się pasjonaci. Teraz przyjeżdżają tam pełne autokary turystów. Wczasowicze, którzy odpoczywają w Międzyzdrojach jadą do fortu na rowerach, lub idą plażą na  pieszą wycieczkę.  Takich pomysłów jednak brakuje, co ogranicza ruch turystyczny. Co mamy w Międzyzdrojach? Żubry w pobliskim Wolińskim Parku Narodowym. Park jest piękny, ale  z żalem stwierdzam , że to jest jedna z nielicznych atrakcji naszego kurortu.

Ale za to w lipcu  przyjeżdżają do Międzyzdrojów gwiazdy scen i estrady ...

Anna Marczak: - Festiwal gwiazd jest znakomitym  produktem Międzyzdrojów. W tym roku  zapowiada się on z ogromną fetą, z udziałem wielkich gwiazd. Ale festiwal potrwa tylko trzy dni. Są jednak pozostałe dni i miesiące, kiedy nad morzem jest przepięknie, ale poza plażowaniem nie ma w zasadzie co robić.

krueger.JPGŻaneta Krüger: - Głównym  klientem naszego biura turystycznego jest klient niemiecki lub skandynawski. Skończyła się już turystyka sentymentalna, ponieważ przyjeżdżają do nas coraz młodsi ludzie, a nawet jeśli przyjeżdżają osoby wiekowe,  to nie ciągnie ich już do korzeni. Turystę zagranicznego  interesuje współczesny Szczecin i region.  Staramy się pokazywać im nowy Szczecin, ale bazujemy też na historii. Wymyślamy różne atrakcje, jak np. Szczecin położony na gwiazdozbiorze Oriona. Zrobiliśmy piękne programy, ale brakuje w mieście, jakiegoś nieboskłonu, żeby pokazać jak ten gwiazdozbiór się układa.

Teraz wzięliśmy na warsztat kino Pionier. Właściciel kina udostępniają nam kiniarnię. Turysta może tam wejść, posłuchać jak obracają się taśmy i poczuć historyczny klimat kinematografu. Powinniśmy kreować takie pomysły przyciągające turystów. W terenie powodzeniem cieszy się nasz projekt podróży turystów  śladami kościółków wiejskich pod Gryficami.

Powrócę do turystów, którzy przypływają do nas na żaglowcach. Utworzyliśmy konsorcjum firm i opracowaliśmy  programy dla turystów w kilku językach. Przygotowaliśmy pilotów. Liczyliśmy na to, że miasto wesprze nas w działalności promocyjnej. Ale co się okazało: ni stąd ni owąd dowiedzieliśmy się, że to nie my, tylko jakaś nieznana nam pilotka zajmuje się turystami z tych żaglowców. Pakuje ludzi do taksówek, a taksówkarze "robią"  za przewodników po mieście.

Kolejna sprawą jest nikła promocja obiektów i wydarzeń turystycznych. Brakuje folderów i przewodników po mieście. A przecież na każdym turyście pieniądze zarabia wiele firm i osób: hotel, przewoźnik, restaurator itd. I często ą to spore pieniądze.

Czy to oznacza, że przyjeżdża do nas coraz  mniej obcokrajowców?

Żaneta Krüger: -  Na pewno nie ma już takiego boomu, jaki był na przełomie wieków. Teraz jest sztuką przekonać ich, że  warto przyjechać do nas, a nie do Meklemburgii Pomorza Przedniego. Meklemburgczycy wygrywają świetną reklamą, mnóstwem różnych atrakcji i zbliżoną ofertą cenową.

Elżbieta Marszałek: - Zgadzam się z państwem,  że turysta nie ma czytelnej oferty, która przyciąga jak magnes. I faktycznie jak długo w Szczecinie nie będzie dobrego pomysłu na Wały Chrobrego, tak długo turysta przypływający tak będzie reagował.

Kiedyś mieliśmy w pobliżu Szczecina  Plażę Mieleńska. Proszę sobie przypomnieć, jak często kursowały wtedy statki białej floty, które wypełniały funkcję łącznika pomiędzy miastem a atrakcyjnym miejscem. Trzeba iść w tym kierunku, by uaktywnić te jednostki które stoją dziś na sznurkach. Ale komenda "Cumy rzuć!", pojawi się wtedy, gdy statki  będą miały dokąd tych turystów wozić, gdyż samo opłynięcie kanałów portowych jest smutną ofertą. Trzeba stworzyć atrakcje na trasie,  podobną do czasów niemieckich, kiedy to turyści w ramach rejsu zwiedzali Wieżę Bismarcka.

Kolejna sprawa dotyczy Międzyodrza. Powinna funkcjonować taka formuła: stateczek odpływa, przesiadamy się na kajaki. W naszej uczelni, każdy  student I roku musi zaliczyć wyprawę kajakową po Międzyodrzu, gdyż dopiero wtedy zrozumie, jak smakuje walor turystyczny, który stwarza przyroda i taka oferta w pobliżu miasta.

Waldemar Miśko: - Mnóstwo gmin mających niewykorzystany potencjał turystyczny traktuję  tę gałąź usług  jak piąte koło u wozu. Zawsze dla nich jest coś ważniejszego niż infrastruktura turystyki. To się powinno w samorządach przełamać. Powinno dominować myślenie, że turystyka jest ważną dla naszego regionu dziedziną gospodarki i sposobem zarabiania pieniędzy.

Są jednak przykłady restauracji  obiektów zabytkowych przez osoby prywatne i firmy. Znowu dam przykład z bliskiego mi Karlina, gdzie na wyspie znajduje się pozostałość zamku biskupów kamieńskich z XIV w. Obok wyspy stoi  zabytkowy spichlerz.  Pojawił się inwestor prywatny, który kupił te zabytkowe obiekty i aktualnie je  remontuje. Za rok pierwsze obiekty będą dostępne  dla turystów.

Inną sprawą jest  promocja.  Jako organizacja turystyczna jesteśmy odpowiedzialni za promocję atrakcji turystycznych. Możemy promować  produkty turystyczne, tylko ktoś musi je przedtem wykreować, bo ZROT nie jest do tego powołany. Od tego są samorządy  i lokalne organizacje turystyczne.

Przejdźmy teraz do turystyki  wyjazdowej. Czy wyjeżdżamy częściej na wakacje za granicę?

Żaneta Krüger: - Notujemy spadek w turystyce wyjazdowej spowodowany wieloma czynnikami. Główne przyczyny to długa zima, zawieszenie lotów pasażerskich wskutek pyłu wulkanicznego oraz skaczący kurs euro. Większość czeka na ofertę last minute.  Biura turystyczne  organizujące wyjazdy zagraniczne boją się, że w tym roku mogą mieć problemy finansowe.

Ale mamy za to w tym roku więcej wylotów do ciepłych krajów bezpośrednio z lotniska w Goleniowie.

Żaneta Krüger:  - To jest ograniczona oferta i dotyczy jedynie Turcji, Egiptu i Tunezji.  A klient nie chce po raz trzeci  lecieć do tego samego kraju. Niektórzy lecą z Berlina, korzystając z niemieckich biur turystycznych. Tylko po powrocie zazwyczaj narzekają, że  przewodnik na wycieczkach fakultatywnych mówił po niemiecku.

A jak kryzys gospodarczy odbił się na turystyce biznesowej?

marczak.JPGAnna Marczak: - Kryzys bardzo mocno wpłynął na turystykę biznesową. Zanotowaliśmy spadek  wyjazdów konferencyjno-integracyjnych. o 60 proc. w skali roku.   Firmy bardzo oszczędzają i jeśli już coś organizują w hotelach, to program jest mocno okrojony. Ponadto pojawiła się na rynku niezdrowa konkurencja.  W Kołobrzegu wybudowano kilka hoteli, które tylko z nazwy są cztero i pięciogwiazdkowe, a tak naprawdę nie mają kategoryzacji. Ale w folderach są umieszczone jako hotele wielogwiazdkowe, przy czym oferowane ceny są na poziomie hoteli niższej klasy. W ten sposób straciliśmy sporo klientów. Nie można do tego stopnia psuć rynku. W końcu  kryzys się skończy i klienci wrócą do nas, do hoteli, które  gwarantują wysoki poziom usług.

Na koniec poprosimy państwa o życzenia skierowane do  Złotej Rybki.

Anna Marczak: - Moim wielkim marzeniem jest to, żeby w końcu na zaczęło się coś dziać na podszczecińskim Dziewokliczu. Jest to doskonałe miejsce  na tor do wyścigów wioślarskich i motorowodnych wzorem poznańskiej Malty.

Elżbieta Marszałek: -Mamy przepiękne plaże i pojezierze oraz otaczającą przyrodę. Chodzi o to, by nie zapominać, ze trzeba do tego wszystkiego doprowadzić drogi i usprawnić komunikację.

Żaneta Krüger: - Chciałabym, żeby Urząd Miasta  w Szczecinie postawił wreszcie na turystykę i potraktował ją jako branżę usługową przynoszącą dochody.

Waldemar Miśko: - Podobnie jak moja przedmówczyni  życzę większej świadomości w samorządach lokalnych, że turystyka jest biznesem, który może być motorem napędowym dla rozwoju gmin.

Dziękujemy za udział w dyskusji

fot. mab





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
Pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel.091/4429275, fax 091/8854803


Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 091/4429275
redakcja@swiatbiznesu.com

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Aneta Dolega
Katarzyna Stróżyk
Magdalena Szczepkowska
Mirosław Winconek

Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek

Reklamy i ogłoszenia
tel. 0 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 091/4281111

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 324232