|
Dyskusja redakcyjna: Silna metropolia – mocny region
Tym razem w naszej dyskusji redakcyjnej
rozmawiamy o Szczecińskim Obszarze Metropolitalnym (SOM).
Zastanawiamy się, jakie korzyści przyniesie współpraca Szczecina
z okalającymi go gminami w sferze gospodarczej i jak wpłynie to na
poprawę jakości życia mieszkańców? W dyskusji uczestniczą:
Teresa Dera, Wójt Gminy Dobra, Wojciech Drożdż,
Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego, Piotr Krzystek,
Prezydent Szczecina, Sławomir Pajor, Prezydent Miasta
Stargardu oraz Henryk Piłat, Burmistrz Gryfina. Redakcję
reprezentują Włodzimierz Abkowicz i Magdalena Szczepkowska. - W 2009 r. zostało powołane
Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego (SSOM), w
którego ramach współpracuje stolica województwa i jedenaście
gmin ościennych: miasto Stargard Szczeciński, Dobra, Goleniów,
Gryfino, Kobylanka, Kołbaskowo, Nowe Warpno, Police, Stare Czarnowo,
gmina Stargard Szczeciński i Stepnica. Do stowarzyszenia należy
również Województwo Zachodniopomorskie oraz Powiat Policki. Proszę
nam powiedzieć, jaka jest misja projektu? Piotr Krzystek: - W Europie
Środkowej zarysowuje się wyraźnie taka tendencja, że rozwój
państw skupia się wokół dużych miast. W Polsce zaczyna dziać
się podobnie, wystarczy popatrzeć na Warszawę, Trójmiasto i
Wrocław. Dochodzi do „zasysania” mieszkańców do miast po to,
by te miasta i ich gospodarka się rozwijały. Nie chodzi zresztą
tylko o rozwój samych miast, ale i o rozwój przestrzeni, które
tworzą się wokół nich, czyli rozwój obszarów metropolitalnych.
Patrząc w przyszłość powinniśmy
myśleć nie tylko w kategorii miasta Szczecina, ale szerzej. Chodzi
o to, by mieszkańcy dostrzegali w całym obszarze metropolitalnym
wspólną przestrzeń rozwiązywania ich problemów. A co to za problemy? Przede wszystkim
sprawy komunikacji i edukacji, a także kwestie związane z
tworzeniem nowych miejsc pracy. Potrzebne jest wspólne planowanie
przestrzenne, w tym celu integrujemy swoje mapy. Nie może być
bowiem tak, że osiedle mieszkaniowe w jednej gminie sąsiaduje z
terenami przemysłowymi drugiej. W takich sprawach musimy się
porozumiewać. Sławomir Pajor: - Spotykamy się
w gronie miast, gmin, które mają różny potencjał i różne
możliwości, ale tak naprawdę oczekiwania ludzi wszędzie są
podobne. Liczymy na to, że w ramach obszaru metropolitalnego nastąpi
połączenie możliwości i potencjałów poszczególnych podmiotów
SOM, co da efekt synergii.
Nie da się powstrzymać procesu, w
którym mieszkańcy chętnie budują domy poza granicami miast, co
nie zmienia faktu, że ich centra życiowe dalej są z tymi miastami
związane. Żadne z naszych miast nie funkcjonuje w granicach jednego
wybranego rynku pracy. Obszar metropolitarny to jest jeden duży
rynek pracy, w ramach którego uczestniczymy wszyscy. Teresa Dera: - Trzeba dobrze
studiować mapy, żeby wiedzieć, gdzie -w niektórych miejscach-
kończy się Szczecin, a zaczyna się gmina Dobra. Nawet stali
mieszkańcy nie bardzo wiedzą, w której gminie położony jest ich
budynek. Nie wyobrażamy sobie rozwoju naszej gminy bez wspólnych
działań w ramach obszaru metropolitalnego. Zgadzam się z tym, że
niezbędne są wspólne połączenia komunikacyjne, wspólne zadania
w dziedzinie edukacji, czy też zintegrowane planowanie przestrzenne.
-A jaka jest rola samorządu
województwa w tej układance? Wojciech Drożdż: - Myślę, że
region wtedy będzie silny, gdy silna będzie metropolia. Jesteśmy
specyficznym województwem, gdyż nasza metropolia leży przy
granicy, a nie w centrum regionu. Im szerszy obszarowo i silniejszy
pod względem gospodarczym będzie obszar metropolitarny, tym większe
stanie się jego oddziaływanie na pozostałą część województwa.
Zależy nam na tym, by metropolia szczecińska stała się lokomotywą
rozwoju, oddziałującą pozytywnie na pozostałą część Pomorza
Zachodniego. -Czy SOM może liczyć na pomoc
marszałka? Wojciech Drożdż: - W
Regionalnym Programie Operacyjnym zarząd województwa przeznaczył
pewną pulę pieniędzy dla SOM. Piotr Krzystek: - Jest już
przykład inwestycji metropolitalnej finansowanej z funduszy
województwa. Mam na myśli budowę linii kolejowej do lotniska w
Goleniowie.
Wojciech Drożdż: - Inwestycja
ta ma być oddana do użytku w czerwcu 2013 r.
-Jednym z ważnych zadań SOM jest
transport publiczny, który powinien służyć mieszkańcom całego
obszaru, takim przykładem są połączenia między Szczecinem a
Policami, obsługiwane przez SPPK, czy też niedawno uruchomiona
linia 83 między Szczecinem a Kołbaskowem.
Teresa Dera: - My również mamy
umowę ze Szczecinem. W jej ramach linia 74 jest utrzymywana przez
Szczecin w okresie funkcjonowania ogródków działkowych, zaś w
pozostałych miesiącach nasza gmina dokłada się do tego
połączenia. Pracujemy też nad kolejnymi rozwiązaniami. Chcemy, by
autobusy, które jeżdżą ze Szczecina do Kołbaskowa przez Mierzyn,
zatrzymywały się na terenie naszej gminy.
-A jak dojeżdża się do stolicy
metropolii z Gryfina?
Henryk Piłat: - Bardzo dobrze.
Gdy jednak mówimy o transporcie, to pamiętajmy, że niektóre gminy
są po przetargach. Mamy pozawierane umowy na dłuższy okres. W
naszej gminie usługi transportowe świadczy PKS. W przyszłości
warto pomyśleć np. o jednym przetargu na komunikację w całym
obszarze metropolitalnym.
Jeśli już mówimy o obszarach
metropolitalnych, to niestety najwyższe organy władzy w Polsce
wciąż śpią w tej sprawie. Nadal nie ma odpowiednich ustaw, które
pozwalają tworzyć w sposób racjonalny te obszary. Pamiętajmy, że
gmina Gryfino, w odróżnieniu chociażby od miasta Stargardu, który
jest na prawach powiatu, przynależy do powiatu gryfińskiego,
którego nie ma w Stowarzyszeniu SOM. I nikt nie zmusi powiatu by
przystąpił do naszego stowarzyszenia. Uważam, że takie sprawy
powinny być uporządkowana prawnie.
Piotr Krzystek: - Kiedy trwała
ogólnopolska dyskusja na temat obszarów metropolitalnych, w naszym
projekcie Unii Metropolii Polskich opowiadaliśmy się m.in. za tym,
by tworzyć powiaty metropolitalne. Niestety rząd włożył cały
nasz projekt do szuflady.
Sławomir Pajor: - Specjalne
uregulowanie prawne dotyczące obszaru metropolitalnego są
niezbędne. Twierdzenie oponentów ustawy, że takie rozwiązanie
faworyzowałoby i tak już bogate miasta kosztem biednej prowincji
jest kompletnym nieporozumieniem. Obszar metropolitalny ma być
przecież lokomotywą rozwoju całego regionu.
Henryk Piłat: - W ramach SOM
można rozwiązywać wiele wspólnych spraw. Weźmy np. oświatę,
która powinna być dostosowana do potrzeb rynku pracy w ramach
całego obszaru metropolitalnego. Podobnie trzeba patrzeć na
niektóre obiekty usługowe. Zbyt duże zagęszczenie takich obiektów
nie będzie nikomu służyło. Pierwszy przykład z brzegu: Centrum
Wodne Laguna w Gryfinie. Po to by było rentowne, powinno zaspokajać
potrzeby mieszkańców w promieniu 50 km. Oznacza to, że bliżej niż
50 km nie powinien powstać drugi podobny obiekt. W przeciwnym
wypadku oba akwaparki będą przynosić straty. To pokazuje jak ważny
jest rozdział funkcji między gminami w ramach obszarów
metropolitalnych. Dobrym przykładem takiej współpracy jest decyzja
Sopotu i Gdańska o budowie jednej hali widowiskowo-sportowej,
finansowanej przez oba miasta. Nie jest tam więc tak, że każdy
sobie rzepkę skrobie.
-Czy to jest deklaracja, że Gryfino
dorzuci się do hali widowiskowo-sportowej budowanej w Szczecinie?
Henryk Piłat: - Odpowiem tak:
nie byliśmy obojętni, gdy powstawała Akademia Sztuki w Szczecinie
i na ten cel dorzuciliśmy swoje.
-Rozumiem więc dlaczego burmistrz
broni Laguny jako akwaparku metropolitarnego.
Henryk Piłat: - Taka jest moja
rola.
Piotr Krzystek: - Potrafimy już
współpracować. W Dobrej budowany jest Zakład Aktywności
Zawodowej, do którego Szczecin dokłada się finansowo, a marszałek
zachodniopomorski daje pieniądze unijne. W ten sposób jest
rozwiązywany problem osób niepełnosprawnych na szczeblu
metropolitalnym.
Henryk Piłat: - Naszym
mieszkańcom zależy na tym, by opłaty za usługi komunalne były
jak najniższe. Tymczasem rzeczywistość jest inna. Plan wojewódzki
związany z ochroną środowiska nakazuje naszej gminie wywożenie
śmieci do Myśliborza. A ja aż „się palę”, żeby korzystać z
budowanej spalarni w Szczecinie, co będzie tańsze. Chcielibyśmy
też korzystać z ujęcia wody na Miedwiu, które może zaspokoić
potrzeby całego SOM. Wówczas zmniejszą się koszty jednostkowe i
woda będzie tańsza. Wiemy więc, co chcemy zrobić, ale znowu wraca
sprawa podbudowy prawnej, której nie ma.
-Ważną sferą działania SOM jest
rozwiązywanie problemów drogowych. I tu pojawi się pytanie o
obwodnicę Szczecina oraz przejście drogowe z Polic do Świętej w
kierunku Goleniowa. Chodzi m.in. o to, by niebezpieczne ładunki
chemiczne transportowane do Polic omijały Szczecin.
Wojciech Drożdż: - Jeśli
chodzi o zachodnie drogowe obejście Szczecina to jest ono wielce
pożądane przez większość mieszkańców obszaru metropolitalnego.
Inwestycja ta szacowana jest na 2,5-4 mld zł. A więc budżety
wszystkich gmin SOM nie starczyłyby na jej realizację. Niezbędne
są środki centralne i dofinansowanie unijne. SOM jako spójny
region przez który ma przebiegać ta obwodnica o parametrach drogi
ekspresowej wraz z tunelem pod Odrą, powinien jednym głosem
lobbować na rzecz tej inicjatywy. Naszą rolą jest to, żeby w
najbliższych latach przygotować pełną dokumentację techniczną,
tak by w przyszłej perspektywie finansowej 2014-2020 próbować
sięgnąć po środki unijne. Dodam, że w Urzędzie Marszałkowskim
analizujemy dziś projekt stworzenia tymczasowej przeprawy promowej
pomiędzy Policami a Świętą.
Sławomir Pajor: - Patrząc na
to perspektywicznie, przeprawa drogowa z Polic do Świętej jest w
interesie całego regionu. Łatwiej będzie o rozwój gospodarczy
SOM. Jak popatrzeć po rejestracjach samochodów zaparkowanych przy
nowo wybudowanych zakładach w Stargardzie, to powiat policki jest
tam również mocno reprezentowany.
-Zatrzymajmy się teraz przy ofercie
inwestycyjnej. Czy nie jest tak, że w tym zakresie konkurujecie
państwo ze sobą?
Sławomir Pajor: - Nie traktuję
tego w ten sposób. W ramach SOM musimy mieć dobrą ofertę,
odpowiadającą różnorodnym oczekiwaniom inwestorów. W
Stargardzkim Parku Przemysłowym jesteśmy w stanie zaoferować
tereny o powierzchni 200-300 ha pod budowę fabryki. I to nas
wyróżnia na tle innych parków i stref przemysłowych.
SOM jest zamieszkiwany przez około 650
tys. mieszkańców. Ale tak naprawdę musimy stworzyć rynek pracy
dla ponad 1 mln mieszkańców. Oferta musi być więc bogata, a dziś
jednym z poważniejszych problemów SOM jest problem z bezrobociem.
Dołóżmy więc starań, by ograniczyć
bariery w przemieszczaniu się pracowników. W tym sensie wspomniana
już przeprawa Police-Święta jest bardzo ważnym rozwiązaniem.
Teresa Dera: - Gmina Dobra,
która jest nazywana sypialnią Szczecina, nie jest w stanie
zaoferować terenów inwestycyjnych np. pod dużą fabrykę. Mamy
mocno rozwinięte budownictwo indywidualne i dlatego nie chcemy
żadnych dużych inwestycji. Nasi mieszkańcy chcą żyć w ciszy i
spokoju. Nasza oferta inwestycyjna dotyczy przede wszystkim
jednorodzinnego budownictwa mieszkaniowego.
Henryk Piłat: - Specjalna
Strefa Ekonomiczna w Gryfinie ma spełniać nieco inną rolę niż w
Stargardzie. Do końca 2016 r. zatrudnienie w Zespole Elektrowni
Dolna Odra, które aktualnie wynosi 1800 osób skurczy się do
600-700 osób. Musimy więc już dziś szukać inwestorów po to, by
zapewnić miejsca pracy, dla tych osób, którzy stracą pracę w
elektrowni.
Atutem naszej strefy jest tania energia
bezpośrednio kupowana u wytwórcy w ZEDO. Inwestować może więc u
nas przemysł, który wykazuje duże zapotrzebowanie na energię.
Strefa będzie liczyła docelowo około 300 ha, ale głównie
myślimy, o tym, by znaczną jej część zagospodarować jako
centrum logistyczne dla Szczecina.
-A co z ofertą inwestycyjną
stolicy metropolii?
Piotr Krzystek: - Wiele firm
chce się w Szczecinie rozwijać i potrzebują terenów. Temu właśnie
służy nasza oferta inwestycyjna. Choćby tereny zlokalizowane na
prawobrzeżu Szczecina w Trzebuszu i Dunikowie. Na potrzeby obsługi
parku przemysłowego budujemy nowy wjazd do Szczecina. Przy okazji
uzbrajania terenów inwestycyjnych wybudowana zostanie kanalizacja w
Płoni, Wielgowie i Zdunowie, czyli w dzielnicach, które jej dotąd
nie miały.
Nasze oferty inwestycyjne zawsze
traktowaliśmy jako ofertę wspólną dla całego obszaru
metropolitalnego. Osobiście zresztą zachęcałem biznesmenów do
zainwestowania w goleniowskim parku przemysłowym.
-A jakie są wspólne działania SOM
na rzecz turystyki?
Piotr Krzystek: - Z całą
pewnością potencjał turystyczny istnieje, ale jest słabo
wykorzystywany, co najlepiej widać na przykładzie przestrzeni
żeglarskiej. Biorąc pod uwagę skalę możliwości Zalewu
Szczecińskiego czy też jeziora Dąbie możemy niewielkimi nakładami
stworzyć tam wiele miejsc pracy. Do tego mamy dobrą infrastrukturę
do kształcenia kadr w branży turystycznej. Są one zresztą dobrze
wykorzystywane w pasie nadmorskim.
Nasza metropolia jest jedną z
najmniejszych w Polsce. Z punktu widzenia turystycznego jest to nasz
atut. Nie mamy gęstego zaludnienia, a za to możemy się pochwalić
bogactwem przyrody.
Sławomir Pajor: - Pamiętajmy,
że turystyka na terenie województwa to nie tylko morze. Mamy bardzo
atrakcyjne turystycznie tereny położone pomiędzy Stargardem a
Szczecinem. Takim przykładem może być gmina Kobylanka, która jest
typową gminą turystyczną położoną nad Miedwiem.
Henryk Piłat: - W oparciu o
Park Krajobrazowy Doliny Dolnej Odry możemy ściągnąć do nas
turystę weekendowego z Berlina. Uroki tego parku można podziwiać
niezależne od pogody. Kolejnym miejscem, które ma zaspokajać
potrzeby turystów, zwłaszcza żeglarzy, będzie zagospodarowanie
turystyczne nabrzeża w Gryfinie. Chodzi między innymi o dobrą bazę
noclegową i obiekty małej gastronomii.
Teresa Dera: - Gmina Dobra, choć
nie ma dostępu do wody, też stara się być gminą atrakcyjną
turystycznie. Stawiamy na turystykę konną. Tereny popegeerowskie
stwarzają możliwości budowania stadnin konnych. Mamy już u siebie
piękny Folwark Skarbimierz, który jest coraz bardziej popularny
wśród miłośników koni. Kolejna stadnina jest w budowie, a na
trzecią jest wydane pozwolenie.
Wojciech Drożdż: - Zaczynamy
budować Zachodniopomorski Szlak Żeglarski od Gryfina przez Zalew
Szczeciński po miejscowości nadbałtyckie. Turystyka wodna będzie
się rozwijać także na jeziorze Dąbie. Druga sprawa to turystyka
rowerowa. Należy dążyć do tego, by szlaki rowerowe spajały cały
SOM . Uważam, że wzorem innych metropolii warto wprowadzić z
czasem wypożyczalnie rowerów na żetony rozmieszczone w całym
obszarze. Cały czas będziemy też eksponowali i promowali nasze
zabytki, w tym kolegiatę Najświętszej Marii Panny w Stargardzie,
największy zabytek w Zachodniopomorskiem , a także szczecińskie
perły architektoniczne gotyku.
- Dziękujemy za udział w dyskusji.
|