|
Rozważania na czasie: Lord JMK jest niewinny
Od kilku tygodni miałem pomysł na felieton. Postanowiłem: ani słowa o kryzysie, o świecie, który oszalał… Miałem napisać o nauce, a głównie o niedawno utworzonym w Szczecinie Polskim Stowarzyszeniu Programu Neurologiki, o Salonie Naukowym Uniwersalia Stetinensia. Zmieniłem jednak zdanie… O nauce jednak następnym razem. Sprawczynią zmiany tematu jest moja uczona Koleżanka, felietonowa sąsiadka, prof. Aneta Zelek. Znowu mnie trochę zaskoczyła…Z głównym przesłaniem Jej rozważań oczywiście się zgadzam, jak chyba większość ekonomistów. Rzeczywiście to jest Wielka Demoralizacja…Współcześni bankierzy, nie tylko amerykańscy, nie są i długo nie będą wzorem do naśladowania. I nie chodzi tylko o Bernarda Madoffa, twórcę niesławnej piramidy finansowej, któremu-jedna z wielu poszkodowanych- nowojorska pisarka Aleksandra Penney życzyła niedawno, aby resztę życia spędził w pojedynczej celi. Długo by pisać o stratach gigantów amerykańskiej finansjery, o toksycznych aktywach w bankach, o konsekwencjach współczesnej ery zawirowań w świecie finansów i w realnej gospodarce. Co na to ekonomiści? Zależy którzy… Fundamentaliści rynkowi od dawna krytycznie oceniają pomysły, aby to państwo ratowało gospodarkę w czasie kryzysów. Jeden z wielu - Murray N. Rothbard, zmarły w 1995 roku, w eseju sprzed 40 –tu lat, na pytanie: Co robić, kiedy nadejdzie okres kryzysu gospodarczego? odpowiadał bezkompromisowo: absolutnie nic! W celu przywrócenia „zdrowia” gospodarce i zakończenia depresji rząd najszybciej jak się da, powinien się trzymać od niej jak najdalej.. Im mniej zrobi, z tym większa siłą nastąpią procesy naprawcze, które rynek sam realizuje. Realizowana przez państwo pomoc gospodarcza zawsze powoduje przedłużenie kryzysu. Ale były, są i będą też inne poglądy. Sztandarową postacią był oczywiście –przywoływany przez Anetę Zelek - John Maynard Keynes. Jak trwoga, to do Keynesa. W felietonie Anety Zelek, lord Keynes przedstawiony jest jako autor pośrednio odpowiedzialny za współczesne działania polityków. I tu mam zdanie odrębne… Keynes zmarł w 1946 roku, prawie 63 lata temu. Czy można go w ogóle ,nawet symbolicznie, obwiniać za dzisiejsze programy ratunkowe, pakiety antykryzysowe, obliczone na miliardy dolarów, euro, funtów, złotych…Czym innym była doktryna interwencjonizmu, wymyślona i zastosowana w latach 30.ubiegłego wieku, czym innym są współczesne przedsięwzięcia…Zresztą czy obecni prezydenci i premierzy w ogóle mogliby sobie pozwolić ,aby nic nie robić?
Stanisław Flejterski Prof. zw. dr hab. Stanisław Flejterski, wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego i Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Specjalizuje się w problematyce finansów i bankowości. Jest członkiem Komitetu Nauk Ekonomicznych oraz Komitetu Nauk o Finansach PAN
|