|
Szlachetny Mulatu i niezwykła Mariza
Za nami kolejne koncerty w ramach cyklu Szczecin Music Fest. Po raz kolejny wystąpili twórcy z absolutnej czołówki: Mulatu Astatke i Mariza. 20 maja na scenie ustawionej na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich pojawił się Mulatu Astatke. Ten pochodzący z Etiopii artysta uznawany jest za ojca ethio jazzu. Koncert w Szczecinie pozwolił publiczności się przekonać o tym, jak szerokie są horyzonty Mulatu i jego zespołu. Etiopski muzyk to multiinstrumentalista i wirtuoz wibrafonu, na którym grał przez większość koncertu. Zaczęło się dość nastrojowo od utworów, które brzmiały, jakby wykonywał je zespół Tortoise. To świadczy o tym, jak wielki wpływ wywarł Astatke na muzykę ostatnich dekad. Było też trochę utworów filmowych (Mulatu komponował muzykę do filmów Jima Jarmusha), nie zabrakło afrykańskich melodii i skomplikowanych rytmów, w których Astatke obsługiwał także bębny. To był koncert pełen szlachetności. Mariza podbija publiczność Kolejny występ był równie wyjątkowym wydarzeniem, choć tak naprawdę zupełnie innym. 2 czerwca na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich wystąpiła Mariza, królowa fado, gatunku który powstał w biednych dzielnicach Lizbony. Piosenki w tej stylistyce to zazwyczaj melancholijne utwory wykonywane przez solistę i dwóch gitarzystów. Występowi Marizy być może chwilami towarzyszyła melancholia lub zaduma, ale artystka nie pozwoliła smucić się publiczności ani przez moment. Jest przemyślany i energetyzujący wizerunek sceniczny, a przede wszystkim niezwykły głos, sprawiały, że widzowie w nieustannym napięciu czekali na jej kolejne ruchy. Mariza zaś niemal po każdym utworze zapraszała zgromadzonych słuchaczy (a było ich wielu) do wspólnej zabawy i robiła to z niesamowitą charyzmą oraz gracją. Były próby wspólnego śpiewania, nauka portugalskich słów. Przy akompaniamencie trzech gitar - akustycznej, basowej, portugalskiej - oraz fortepianu i perkusji zaśpiewała najbardziej popularne pieśni fado, takie jak "Meu Fado Meu", taneczne "Rosa Branca", sięgnęła też po repertuar z najnowszej płyty "Terra", gdzie fado miesza się z muzyką etniczną z innych regionów. Na koniec była jeszcze przeróbka „Imagine” Johna Lennona. Myślę, że był to jeden z najlepszych koncertów, jakie w ostatnich latach odbyły się w Szczecinie. Co przed nami? 7 lipca na zakończenie siódmej edycji Szczecin Music Fest wystąpi Marcus Miller. Jest on najsłynniejszym basistą współczesnego jazzu, ale także niezwykle rozchwytywanym muzykiem sesyjnym i wybitnym producentem. W swojej karierze nagrał i produkował niezliczoną ilość płyt. Współpracował z najwybitniejszymi postaciami muzyki, takimi jak Herbie Hancock, Frank Sinatra, Aretha Franklin, Wayne Shorter, George Benson, Natalie Cole, Al Jarreau, Chaka Khan, Eric Clapton. Koncert odbędzie się na Zamku Książąt Pomorskich, początek godz. 20.
Szymon Wasilewski Fot1. Występ Marizy był jednym z najlepszych koncertów ostatnich lat(M.Abkowicz)
|