strona główna

 

  Szanowni Czytelnicy!

W ostatnim tegorocznym wydaniu „Świata Biznesu” sporo miejsca poświęcamy Szczecińskiemu Obszarowi Metropolitalnego. Uważamy bowiem, tak jak i szefowie samorządu wojewódzkiego i lokalnego, że we wspólnocie siła. Od mocnej metropolii zależeć będzie potencjał i moc całego regionu. Mówią o tym na naszych łamach przedstawiciele samorządów, którzy wzięli udział w redakcyjnej dyskusji o dniu dzisiejszym i najbliższej przyszłości SOM.

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu nr 7-8/2010
W dwa ognie: Szeroka nie musi być wąska

„Świat Biznesu” rozmawia z prof. Dariuszem Zarzeckim, kierownikiem Katedry Inwestycji i Wyceny Przedsiębiorstw Uniwersytetu Szczecińskiego, właścicielem firmy Doradztwo Ekonomiczne Dariusz Zarzecki.

- Jest pan szefem zespołu aktualizującego strategię rozwoju Szczecina na lata 2010-2025. Poprzednia strategia kosztowała kilka mln zł. A teraz pana zespół pracuje nad jej korektą tej strategii za kolejne kilka mln zł. Po co ta korekta i dlaczego kosztuje ona tak drogo?

1.zarzecki3.JPG- Jest to korekta tylko z nazwy. W zasadzie opracowaliśmy zupełnie nową strategię. Zmiany są zasadnicze. Mamy teraz cztery cele strategiczne zamiast pięciu. Nie ma szczebli pośrednich - celów kierunkowych. Zredukowaliśmy także liczbę celów operacyjnych z 59 do 12.

Nie uważam też, że strategia jest droga. Wręcz odwrotnie. Prace nad strategią objęły nie tylko diagnozę, ale również uwarunkowania prawne strategii i ocenę realizacji poprzedniej strategii z 2002 r. W ramach zlecenia będziemy uczestniczyć w opracowaniu pierwszego w historii Wieloletniego Planu Rozwoju Szczecina. Dlatego z naszego punktu widzenia projekt ten posiada rentowność bliską zeru. Nie robimy go dla pieniędzy. A skąd wzięły się kwoty 5 mln zł – zupełnie nie wiem. Nie było tam i nie ma takich pieniędzy. To zwykłe bajki.

Pracujemy za znacznie mniejsze kwoty

- Co udało się zrealizować z poprzedniej strategii? W jakim stopniu miasto skorzystało z poprzednich wskazówek?

- Tamta strategia, jak mówili niektórzy, przypominała koncert życzeń dla całej gminy. Brało się to z tego, że głównym motywem opracowania była intencja podczepienia się pod fundusze unijne. Wówczas nie można było aplikować o pieniądze z Unii Europejskiej, jeśli coś nie było wpisane w strategię. Możemy się dziś z tego podśmiewać, ale tak było. Teraz rygor ten jest mniej istotny, dzięki czemu strategia może spełniać swoją podstawową misję, czy wskazywać drogi wyboru.

Oceniając poprzednią strategię, uważam że  sukcesem zakończył się Program Poprawy Jakości Wody w Szczecinie. Z rozwojem przedsiębiorczości nie było najlepiej, choć widoczna była aktywność małych, często jednoosobowych  firm, których mamy najwięcej. Dobrze rozwinęło się otoczenie biznesu, czyli fundusze pożyczkowe i poręczeniowe,  jak np. projekty realizowane przez Polską Fundację Przedsiębiorczości.

- Przejdźmy więc do głównych celów nowej strategii.

- W ramach pierwszego celu głównego „Szczecin - miasto wysokiej jakości życia” określiliśmy trzy cele operacyjne: ochrona oraz wykorzystanie walorów przyrodniczych, rewitalizacja i rozwój przestrzeni miejskiej, a także wspieranie efektywnych usług społecznych. Drugi cel strategiczny „Szczecin - miasto nowoczesnej, konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki” zakłada kolejne cele operacyjne: wspieranie rozwoju biznesu lokalnego i dopływu inwestycji zewnętrznych, podnoszenie innowacyjności przedsiębiorstw, zdynamizowanie rozwoju turystyki z wykorzystaniem zasobów przyrodniczych i dziedzictwa historyczno-kulturowego.

Trzeci cel strategiczny „Szczecin - miasto o wysokim potencjale kapitału intelektualnego” zawiera również trzy cele operacyjne: budowanie kapitału społecznego szczecinian, wspieranie rozwoju szczecińskiego ośrodka naukowego oraz poszerzanie zakresu dostępności i jakości edukacji.  Ostatni czwarty cel strategiczny: „Szczecin -atrakcyjne miasto metropolitarne” składa się również z trzech celów operacyjnych: intensyfikacja i wzrost efektywności współpracy międzynarodowej, poprawa dostępności transportowej i  układu komunikacyjnego miasta, a także wspieranie metropolitarnych funkcji Szczecina.

- Zacznijmy od działań promodernizacyjnych miasta. Chodzi o lepsze wykorzystanie potencjału intelektualnego i innowacyjnych technologii. Mamy w Szczecinie szereg instytucji, których celem jest kojarzenie wiedzy z biznesem, ale w praktyce wielu naukowców na własną rękę szuka partnerów do wdrożenia swoich wynalazków i patentów.

- Dotknęliście państwo bardzo ważnego problemu. Mamy w mieście pokaźny potencjał intelektualny, jak chociażby firma młodych informatyków IAI, której działalność wychodzi już poza granice kraju. Takich firm jest dużo więcej.

Problemem Szczecina jest rozdrobnienie instytucji zajmujących się innowacjami. A powinno pojawić się centrum integrujące działania wszystkich partnerów - uczelni szczecińskich, biznesu i miasta. Takim wzorcem może być Wrocławskie Centrum Badań EIT+, którym kieruje prof. Mirosław Miller. Centrum to ma wsparcie całego środowiska akademickiego i władz miasta. Udało się im ściągnąć do współpracy znakomitości naukowe z Anglii, Niemiec i Polski. Centrum  dysponuje dziś budżetem na projekty badawcze w wysokości 100 mln euro. Podobne rozwiązanie powinno pojawić się w Szczecinie. Nie brakuje nam dziedzin, w których jesteśmy dobrzy. Mamy bardzo silną informatykę na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym.

- Dodajmy do tego nanotechnologię, biotechnologię i genetykę na Pomorskiej Akademii Medycznej. Ale co z tego. Kształcimy dobrych informatyków, a bardzo wielu z nich wyjeżdża ze Szczecina do Wrocławia, Warszawy czy też do Berlina.

- Jest to problem globalizacji. Zdolni ludzie z  Warszawy wyjeżdżają do Londynu czy Nowego Jorku. Z mniejszych miejscowości , jak np. Gorzowa uciekają do Szczecina i Poznania. Jest to nieuchronny proces.

- Kiedyś potencjały Szczecina i Wrocławia były porównywalne. Wrocław doskonale zdyskontował przemiany rynkowe, a Szczecin nie wykorzystał tej szansy.

- Dziś nie możemy się porównywać do Wrocławia. W PRL działało u nas bardzo dużo przedsiębiorstw związanych z gospodarką morską, która była jednym z elementów RWPG. Wierzę jednak, że w końcu przełamiemy w Szczecinie pewien punkt krytyczny i przyciągniemy kilka inwestycji międzynarodowych, co nas wzmocni. Miasto oczywiście nie może robić wszystkiego, wyręczać przedsiębiorstwa i uczelnie, ale powinno mobilizować uczelnie i biznes do dużych przedsięwzięć, tak jak zrobił to Wrocław.

- Wróćmy do pierwszego, a zarazem najważniejszego celu z nowej strategii, który dotyczy poprawy jakości życia. Tymczasem wlecze się budowa obwodnicy miasta, zapchane są parkingi, jeździmy podziurawionymi drogami. Wiele do życzenia pozostawia też zatłoczona komunikacja miejska.

- Życie pokazuje jak bardzo często publiczne pieniądze są marnotrawione. Mieszkam na Bezrzeczu i codziennie jeżdżę bardzo wąską... ulicą Szeroką. Droga ta niedawno przeszła generalny remont, po czym wkroczyły na nią kolejne ekipy budowlane niszcząc nawierzchnię. Jeślibyśmy policzyli, ile pieniędzy kosztują takie absurdalne decyzje, to być może dawno znalazłyby się pieniądze na dokończenie obwodnicy miasta.

Myślenie o dobrze utrzymanych drogach, wygodnej komunikacji miejskiej, nowych parkingach, zadbanym centrum miasta bez ruchu samochodowego będzie możliwe m.in. dzięki przejmowaniu zadań z zakresu usług społecznych przez organizacje pozarządowe i firmy prywatne. Piszemy o tym w strategii. Jako przykład takiego rozwiązania mogę podać rewitalizację budynków w Sopocie dofinansowywaną z budżetu miasta w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, realizowanego poza ustawą o PPP. W Sopocie robią to w oparciu o program przyjęty przez radę miasta. Moim zdaniem wprowadzenia kapitału prywatnego do wszystkich dziedzin usług społecznych, w tym kulturalnych i sportowych jest to jedyna drogą szybkiej poprawy jakości życia w Szczecinie.

- A jak cele strategiczne przełożą się na urzędnicze tryby?

- Pracujemy nad tym. Narzędziem realizacji strategii będzie wieloletni program rozwoju Szczecina (WPRS) – zupełnie nowe narzędzie. Chcemy zaproponować wskaźniki do oceny realizacji poszczególnych celów operacyjnych. Wdrażanie strategii będzie podlegać monitorowaniu.

- Czy w przerwach między zajęciami na uczelni, prowadzeniem firmy i opracowywaniem strategii, znajduje pan czas na jakieś hobby?

- Moim największym hobby jest wędkowanie. Wraz z kolegami łowimy sporo szczupaków, ale większość z nich po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia, wypuszczany do wody. Tylko nieliczne ryby trafiają na patelnię. Wędkowanie na świeżym powietrzu i kontakt z przyrodą bardzo mnie relaksuje.

- Czy rodzina pomaga panu w prowadzeniu biznesu?

- Tak, moja żona Elżbieta prowadzi w firmie księgowość. Dzieci jeszcze się uczą. Córka Alicja studiuje etnologię na Uniwersytecie Szczecińskim, a syn Dariusz chodzi do gimnazjum.

-Dziękujemy za rozmowę

W dwa ognie zagrali: Magdalena Szczepkowska i Włodzimierz Abkowicz

Fot. Michał Abkowicz





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
Pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel.091/4429275, fax 091/8854803


Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 091/4429275
redakcja@swiatbiznesu.com

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Aneta Dolega
Katarzyna Stróżyk
Magdalena Szczepkowska
Mirosław Winconek

Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek

Reklamy i ogłoszenia
tel. 0 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 091/4281111

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 323221