strona główna

 

  Szanowni Czytelnicy!

W ostatnim tegorocznym wydaniu „Świata Biznesu” sporo miejsca poświęcamy Szczecińskiemu Obszarowi Metropolitalnego. Uważamy bowiem, tak jak i szefowie samorządu wojewódzkiego i lokalnego, że we wspólnocie siła. Od mocnej metropolii zależeć będzie potencjał i moc całego regionu. Mówią o tym na naszych łamach przedstawiciele samorządów, którzy wzięli udział w redakcyjnej dyskusji o dniu dzisiejszym i najbliższej przyszłości SOM.

AKTUALNE WYDANIE
PARTNERZY
PATRONATY
PREZENTACJE
Świat Biznesu 9-10/2009

  HOME    Świat Biznesu 9-10/2009    

Za rok turniej z gwiazdą!

Już po raz siedemnasty na szczecińskich kortach przy Al. Wojska Polskiego rozgrywany jest turniej tenisa ziemnego ATP Pekao Szczecin Open. Impreza cieszy się w naszym mieście ogromną popularnością. Jest też jednym z najważniejszych wydarzeń tenisowych w kraju, a rozgłos i popularność zyskał nawet za granicą. W 2002 roku turniej wybrano najlepszych challengerem na świecie. O kulisach Pekao Szczecin Open rozmawiamy z Krzysztofem Bobalą,jednym z organizatorów turnieju.

- Kryzys ekonomiczny ominął szczeciński turniej, czy konieczne były w tym roku oszczędności?

- Obawy o przyszłość naszej imprezy, poczułem w lutym, gdy nastąpiło apogeum kryzysu. Szybko zostałem jednak uspokojony przez głównego sponsora. Nie ukrywam, że stabilność naszego sponsora jest sprawą kluczową dla turnieju. Bank Pekao jest z nami od lat i to jest ewenementem na skalę światową. Mamy podpisaną umowę na trzy lata, a dodatkowo zaangażowało się miasto. Nas też dotknął kryzys. Odeszły od nas dwie niemałe firmy, które z uwagi na niestabilną sytuację zrezygnowały ze sponsorowania turnieju. Oczywiście poczyniliśmy pewne oszczędności, ale nie są one widoczne w żaden sposób dla naszych gości.

- Co nowego zaproponowaliście miłośnikom tenisa podczas tegorocznej edycji Pekao Szczecin Open?


- Staramy się utrzymać poziom organizacyjny i zrobić wszystko, aby publiczność się nie nudziła. Już w ubiegłym roku zdecydowaliśmy się na odmienioną wersję towarzyszącego turniejowi festiwalu muzycznego. Nazywam to festiwalem dobrej muzyki, ale nie tylko jazzowej. Każdy dzień przynosi inny rodzaj muzyki. Festiwal jest dla nas bardzo ważnym wydarzeniem, bo przyciąga na korty nowych sympatyków tenisa.

W tym roku chcemy rozpropagować podczas turnieju ideę transplantacji. Zaprosiliśmy do Szczecina medalistę tenisowych mistrzostw świata osób po transplantacjach. Takie zawody są rozgrywane, a my w Polsce mamy ubiegłorocznego mistrza i aktualnego wicemistrza świata w tej kategorii.

- Plany podniesienia rangi turnieju wciąż są aktualne, czy upadły wraz z nadejściem kryzysu?


- Cały czas o tym myślimy. Próbowaliśmy nawet przejąć turniej Prokom Open rozgrywany przez lata w Sopocie, a później w Warszawie. Prawa do tego turnieju były jednak bardzo drogie, a ponadto trzeba by było dodatkowe środki przeznaczyć na wyższą pulę nagród. Wyliczyliśmy, że trzeba dołożyć blisko 1,5 mln złotych, a to jest prawie połowa budżetu obecnego turnieju, który w tym roku i tak ciężko było dopiąć. Mało tego nie było pewne, czy w ogóle dostalibyśmy prawa do tego turnieju, a jeżeli tak, to bez prawa przeniesienia terminu turnieju. Zostalibyśmy w koszmarnym sierpniowym terminie, kiedy nikt z czołówki nie gra już na ceglanej mączce. Taka inwestycja nie miała sensu. Czekamy na przyznanie nam turnieju wyższej rangi bez odstępnego i dodatkowych kosztów.

- Czy w tym roku organizatorzy turnieju starali się zaprosić gwiazdę, której przyjazd uatrakcyjniłby turniej?

- Były takie starania, ale się nie powiodły. Liczę na to, że wizytówką turnieju staną się Polacy i żadna gwiazda nie będzie turniejowi potrzebna. Pamiętajmy, że nie wszystkie gwiazdy dawały nam w latach poprzednich satysfakcję. Rozczarowaniem był Gael Monfils czy Sergi Bruguera. Tak naprawdę w Szczecinie wszyscy czekają na gwiazdę z prawdziwego topu Djokovicia, Nadala czy Federera. Ten ostatni za pokazówkę życzy sobie milion euro. Dlatego też wpadliśmy na pomysł organizacji imprezy charytatywnej z udziałem byłych gwiazd tenisa. Byliśmy bardzo blisko, aby przyjechali do Szczecina Boris Becker i Goran Ivanisević. Zabrakło nam czasu na dopięcie wszystkich szczegółów, ale postaramy się zrealizować ten pomysł za rok. Naszym zamysłem jest, aby każdy chętny mógł wylicytować prawo rozegrania z nimi tie-breaka, a uzyskane w ten sposób pieniądze chcemy przeznaczyć na konkretny cel charytatywny w naszym regionie.

- Turniej to jednak nie tylko atrakcje sportowe i muzyczne, ale także wydarzenia, które zakłócają przebieg imprezy. Która z takich sytuacji była w ostatnich latach najbardziej stresująca?

- Bez wątpienia najbardziej stresującą sytuacją było zgaśnięcie świateł na obiekcie przy Al. Wojska Polskiego podczas wieczornego meczu. Dyżurny elektryk szuka¸ przyczyny na obiekcie, a okazało się, że prądu zabrakło w całej dzielnicy. Teraz jesteśmy już zabezpieczeni przed takimi przypadkami. Na obiekcie zainstalowane jest już oświetlenie awaryjne z własnym zasilaniem.

- Dziękuję za rozmowę.


Wojciech Taczalski

Fot. Michał Abkowicz





Wydawca
ABKOWICZ PRESS

ul.Cukrowa 45-5,
71-004 Szczecin,

Adres redakcji
Świat Biznesu
Pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel.091/4429275, fax 091/8854803


Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 091/4429275
redakcja@swiatbiznesu.com

Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Aneta Dolega
Katarzyna Stróżyk
Magdalena Szczepkowska
Mirosław Winconek

Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek

Reklamy i ogłoszenia
tel. 0 601 335 804
reklama@swiatbiznesu.com

Druk
Rex-Druk
ul.Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 091/4281111

Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku.

Redakcja nie odpowiada za
merytoryczna treść reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych.

Świat Biznesu w Internecie: www.swiatbiznesu.com
| Strona Główna |  Kontakt | 
 
CMS System, Powered by

Liczba odwiedzin: 324232