|
O kryzysie przy śniadaniu
Walka z kryzysem nie idzie w dobrą stronę. Jego echa będą występować w przyszłości - mówił w Szczecinie podczas wrześniowego Śniadania Biznesowego BZ WBK prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, a obecnie partner w Ernst&Young.Gość Śniadania Biznesowego uważa, że przechodzimy przez okres
wahań koniunktury. - Widać liczne objawy ożywienia
gospodarczego na świecie. Ale aktualnie kryzys można zobrazować
wykresem wzrostu poziomu PKB w kształcie litery W. Po spadku
następuje wzrost, ale światową gospodarkę czekają jeszcze
kolejne spadki i wzrosty. Na obecną poprawę na świecie wpływają
m. in. dopłaty rządowe - np. do samochodów, które pożerają
jednak popyty z przyszłość). -Popyt tworzony jest także częściowo
przez odbudowywanie przez firmy zapasów - uważa ekonomista.
Jednak Polska, zdaniem Rybińskiego, mniej odczuje wahania
koniunktury niż Zachód. Ekonomista sadzi, że po tym, jak skończy
się seria wahań, wzrost PKB ustabilizuje się na poziomie 1-3 proc. A co po kryzysie? Tym, co martwi Krzysztofa Rybińskiego jest
demografia - polskie społeczeństwo starzeje się. Tylko z tego
powodu dług publiczny Polski wzrośnie o 20 proc. - W tym kontekście warto odpowiedzieć sobie na pytanie : co jest
ważniejsze dla Polski - budowa czterech stadionów, czy też
tworzenie warunków dla rozwoju młodych ludzi i do rozwoju nauki? -
zastanawia się Rybiński. Zdaniem ekonomisty, Polska ma ostatnie 10
lat na to, aby dogonić Zachód: - Potem przeszkodzi nam w tym
demografia. mab
Fot.
(M.Abkowicz)
|